Mar 292019
 

Nową modą ostatnich lat stało się montowanie na jezdniach tzw. progów zwalniających, mających wymusić na kierowcach zmniejszenie prędkości na małych drogach osiedlowych.

Proceder, słuszny z założenia, przybrał jednak rozmiary groźne dla zdrowia kierowców. Montowanie progów stało się w wielu miejscach w kraju narzędziem biznesowym podobnym do tzw. afer słupkowych. Progi pojawiają się masowo, często bez żadnego uzasadnienia na drogach nie tylko osiedlowych, ale i na tych, na których notowany jest znacznie większy ruch samochodów. Zasadniczym problemem jest jednak to, że absolutna większość z nich kładziona jest z naruszeniem prawa, które mówi, że próg musi posiadać właściwe parametry, by ograniczyć prędkość do tej, która określona została przez ustawiony znak drogowy – i tylko do tej.

Podstawowym błędem jest ustawianie zamiast progów zwalniających, o łagodnej krzywiźnie – progów podrzutowych, z ostrym kantem. Te ostatnie przeznaczone są do niemal całkowitego zatrzymania pojazdu, w ściśle określonych przypadkach – tymczasem montowane są na drogach z ograniczeniem do 20 lub 30 km/h. Pojazd, który przejedzie z prędkością 30 km/h po takim progu, zostaje poważnie wyrzucony w górę. Pomijając uszkodzenia samego pojazdu, wadliwe progi niosą poważne konsekwencje zdrowotne dla podróżujących pojazdem, ponieważ wstrząsy tak znacznych rozmiarów u osób z dyskopatią znacznie pogarszają stan wysuniętych dysków, w skrajnych przypadkach mogą doprowadzić do przerwania pierścienia włóknistego i wylania jądra miażdżystego do kanału kręgowego, co często kończy się koniecznością operacji.

Ponieważ ok. 70% Polaków ma problemy z kręgosłupem, problem społeczny związany ze stawianiem wielkiej ilości wadliwych progów jest poważny. Warto, by tematem zajęły się organizacje zrzeszające osoby chore, czy niepełnosprawne.

Tutaj tekst ustawy

  2 komentarze do “Niebezpieczne progi.”

  1.  

    Na warszawskim Tarchominie milion progów, z których tylko kilka właściwych. Muszę opuszczać oparcie przejeżdżając po nich, kierowcy za mną trąbią, bo jadę przez próg z prędkością 1 km/h. A co niby mam robić, i tak po tych progach noga mi drętwieje. Kompletnie nie myślą o chorych. Progi powinny być płynne, a nie kanciaste, stoi jak byk w ustawie.

  2.  

    To prawda, te kanciaste progi to skandal. Moja mama uszkodziła sobie na takim progu kręgosłup. A gdy kierowcy jadą środkiem, by je trochę ominąć, debile zamiast poprawić progi stawiają jakieś przeszkody pośrodku. Trzeba chyba ich podawać do sądu, po nazwisku każdego, kto podpisał decyzje.

 Zostaw odpowiedź

error: Zawartość chroniona jest prawem autorskim!

Ta strona nie używa w sposób celowy cookies zbierających informacje o Tobie. Być może.jednak takie informacje mogą zbierać zaimplementowane na tej stronie wtyczki zewnętrzne. Jeśli nie zgadzasz się na zbieranie danych o Tobie, opuść stronę. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close